Cukierki, które powodują ADHD, mogły trafić do dzieci

Lubelski sanepid skontrolował jedną z lubelskich hurtowni, która zaopatruje w słodycze szkolne sklepiki. Na cenzurowanym znalazły się cukierki z Chin.

– Zaniepokoiły nas medialne doniesienia z kraju o chińskich lizakach, które zawierają szkodliwe dla zdrowia barwniki. Mogą one powodować nadpobudliwość, bezsenność, brak koncentracji, czyli objawy podobne do ADHD – wyjaśnia Barbara Sawa-Wojtanowicz z Powiatowej Stacji Sanitarno-Epidemiologicznej w Lublinie. – W hurtowni znaleźliśmy mnóstwo „dziwnych” słodyczy. Niebezpieczne barwniki stwierdziliśmy w dwóch rodzajach cukierków. Pobraliśmy próbki, które zostaną teraz dokładnie przebadane – mówi Sawa-Wojtanowicz.

Inspektorów sanepidu zaniepokoił nie tylko skład cukierków. – Zgodnie z unijnym rozporządzeniem, informacja o barwnikach użytych do produkcji żywności i ich oddziaływaniu na nasz organizm powinna znaleźć się na opakowaniu. Tu jej brakowało. A przecież rodzice mają prawo wiedzieć, co znajduje się w słodyczach, które zjadają ich maluchy – tłumaczy Sawa-Wojtanowicz.
Cukierki powodujące ADHD

Bezpiecznie w szkołach

Dyrektorzy lubelskich szkół zapewniają, że produkty spożywcze sprzedawane w ich sklepikach są bezpieczne. Staramy się sprzedawać dzieciom zdrową żywność, dlatego cukierków w naszych sklepiku nie ma za dużo – zapewnia Mirosław Wójcik, dyr. Szkoły Podstawowej nr 38. – Słodycze, które znajdują się w ofercie, to produkty znanych firm, pochodzą ze sprawdzonych źródeł – dodaje.

– W naszej szkole w ogóle nie sprzedajemy cukierków na wagę. Można kupić słodycze takie, jakie oferuje większość ogólnodostępnych sklepów spożywczych – twierdzi Elżbieta Bolibok, dyr. Gimnazjum nr 19. – Poza tym sklepik prowadzi osoba zaufana.

Inspektorzy sanepidu wolą jednak dmuchać na zimne. – Zamierzamy rozesłać pisma do dyrektorów lubelskich szkół, by kontrolowali, asortyment, który pojawia się w sklepikach, działających w ich placówkach. W końcu to oni odpowiadają za bezpieczeństwo swoich uczniów – tłumaczy Barbara Sawa–Wojtanowicz.

Lubelski sanepid sprawdza, do ilu szkół mogły trafić cukierki ze szkodliwymi barwnikami.

Źródło: Kurier Lubelski

Dodaj komentarz: